Zadzwoń do nas: 692 249 755, 606 891 033

Trzynastego…

Trzynastego nawet w grudniu jest wiosna…

Tak śpiewała Katarzyna Sobczyk w swojej piosence. Mamy grudzień, mamy piękne słońce i mamy Trzynastego, w dodatku
w piątek. Kto dziś bał się wyjść z domu albo odprawiał magiczne rytuały przed wejściem do pracy? Dziś wpis o tym czym są dla nas przesądy, dlaczego w ogóle w nie wierzymy i co na to wszystko psychologia?

„Nie kładź butów na stole, bo będziemy się kłócić, czterolistna koniczyna przynosi szczęście, nie przechodź pod drabiną i uważaj na czarnego kota” – to tylko kilka przykładów na obecność przesądów w naszym codziennym życiu. Większość ludzi zaprzecza wierze w te sformułowania ale dla pewności jednak pod drabiną nie przejdzie, a jak kot przebiegnie drogę to splunie przez lewe ramię, „żeby nie kusić losu”. O co właściwie nam chodzi z tym losem? I skąd nam się to wzięło?

Przesądem możemy nazwać wiarę w rzeczy, czynności czy myśli, które logicznie nie mają ze sobą żadnego związku, a jednak według nas łączą się i na siebie wpływają. Często swoje korzenie mają w religii, magii, pogańskich rytuałach czy właśnie wierze w „fortunę”, „los”. Psychologia stara się tę wiarę wyjaśniać poprzez zjawisko kontroli. Lubimy ją mieć, a jak jej nie mamy to szukamy rozmaitych wyjaśnień w odpowiedzi na zdarzenia, których nie rozumiemy, wolimy „szybko odpukać w niemalowane”, niż potem żałować, że się tego nie zrobiło.

Jaka jest jednak granica między wiarą w przesądy, a obsesyjnym wypełnianiem rytuałów? Niektóre zachowania uznawane za przesądne – „policz do dziesięciu, gdy wejdziesz do domu po zapomnianą rzecz” mogą być również objawem zaburzeń obsesyjno – kompulsywnych, gdzie wykonywanie czynności często ma zapobiec jakiemuś wydarzeniu. Wówczas przeszkadza to w codziennym funkcjonowaniu. Dość dobrze obrazuje to znany większości z Was „Dzień Świra”, w którym główny bohater odprawia wiele rytuałów, obawiając się, że stanie się coś złego, gdy ich nie dokona.

Naukowcy badali naszą wiarę w przesądy i jej wpływ na faktyczne wypełnianie się przesądów. Piątek trzynastego? Wierzymy, że to pechowy dzień, lepiej nie podejmować się wyzwań i nie zdawać egzaminów. W piątki trzynastego lekarze mieli więcej pracy, bo tego dnia zdarzało się więcej wypadków drogowych – i to aż o 52 proc., czego dowiódł brytyjski lekarz, Thomas J. Scanlon. Pan Doktor sprawdzał ruch na ulicach Londynu i „ruch” na ostrym dyżurze. Pomimo tego, że aut było mniej (niż w inne piątki miesiąca), to wypadków znacznie więcej, aż o 52 proc. w porównaniu z innymi piątkami. O co więc chodzi? Wiele z przesądów wyjaśnia teoria samospełniającej się przepowiedni – wiara w rzeczy niemożliwe, prowadząca do ich realizacji. Wyjaśnia to teoria terapii poznawczo – behawioralnej, mówiąca o tym, jak to myśli determinują nasze uczucia i zachowania.

O teorii samospełniającej się przepowiedni i horoskopach już w następnym wpisie, ale wiecie co jest najlepsze w piątku 13-stego? Że to właśnie piątek!

 

Dodaj komentarz

Close Menu